Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii

Jak wykąpać łysego kota

Jak wykąpać łysego kota

w Koty przez

Pytanie o to jak pielęgnować delikatną skórę kotów bezwłosych, takich jak sfinksy dońskie, kanadyjskie i peterbaldy, to jedna z najczęściej poruszanych kwestii wśród właścicieli nagich mruczków. Jakich kosmetyków używać? Jak często urządzać kąpiel? Co zrobić, by zmniejszyć do minimum ilość sebum? Poniższy tekst jest napisany na podstawie mojego wieloletniego doświadczenia i przebywania z cudowną rasą kotów jaką się na co dzień zajmuję – peterbaldami. Wszystkie niżej opisane porady i sztuczki są przeze mnie wypróbowane i bardzo dobrze się sprawdzają. Niniejszym je rekomenduję.

Jak wykąpać łysego kota – porady i sztuczki

Jak wykąpać łysego kotaPh skóry – co to jest i jakie ph skóry ma kot?

By zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, należy zapoznać się z pojęciem pH. Wartość pH służy do odróżniania odczynów kwaśnych od zasadowych. Każdy roztwór wodny ma swoje pH. Skóra składa się w wielu procentach z wody, zatem i ona ma swoje pH.

Odczyny kwaśne mają 0-7 pH, odczyny zasadowe mają 7 do 14 pH. Stężenie 7 to odczyn obojętny. Zdrowa skóra dorosłego człowieka ma pH między 4,5 a 6, zatem jest to odczyn kwaśny. Skóra kota ma pH 7, czyli obojętny, niemniej dość bliski ludzkiemu pH, a identyczny z pH noworodków i niemowląt, bo właśnie z pH obojętnym przychodzimy na świat. I dopiero w okresie dojrzewania zmienia się to na korzyść pH kwaśnego. Kwaśne środowisko skóry stanowi barierę ochronną i zaporę przeciwbakteryjną, chroni też przed zanieczyszczeniami z powietrza.

Normalna ilość sebum, zdrowa skóra łysego kota:

Pierwszy sposób kąpieli – szampon o pH7

Kocisko kąpiemy w szamponie dla kotów, który ma pH 7. Jeśli zachodzi potrzeba użycia środka antybakteryjnego, możemy użyć np. szamponu regulującego mikroflorę skóry zawierającego chlorheksydynę /np. HEXODERM/. Chlorheksydyna należy do dwufenyloalkanów. Związek ten działa zarówno na bakterie gram-dodatnie, jak i na gram-ujemne. Pamiętajmy jednak, że nie ma potrzeby każdorazowo kąpać kota w szamponie antybakteryjnym. Całkowite pozbawienie naturalnie występujących bakterii nie jest korzystne. Niemniej kiedy kot był na spacerze, przebywał w ogrodzie lub w wolierze, podróżował lub był na wystawie albo u weterynarza – można właśnie takiego szamponu użyć.

Drugi sposób kąpieli – szare mydło

Szare mydło/np. BIAŁY JELEŃ W PŁYNIE/ – ma pH 5,5. Jak pisałam wyżej, kocia skóra ma pH 7, ale różnica ta jest dla zdrowej!!! skóry niewielka i w ciągu kilku godzin jest samoistnie wyrównana. I nie stanowi to większego problemu, pod warunkiem, że nie jest zbyt częste, np. kilka razy w tygodniu, a tylko kilka razy do roku. Dodatkowo szare mydło to mydło potasowe, w odróżnieniu od klasycznych mydeł sodowych nie zawiera substancji zapachowych, żadnych barwników, co sprawia, że jest w praktyce antyalergiczne i bardzo bezpieczne oraz łagodne. Czy jest to najlepszy sposób na pielęgnację kociej skóry? Nie, są lepsze, niemniej znam wiele kotów, które w ten sposób są pielęgnowane z dobrym efektem na skórze. Także w pewnych sytuacjach i z tego sposobu można spokojnie korzystać.

Trzeci sposób kąpieli – środki dla niemowląt

Skóra niemowląt ma pH neutralne, czyli… identyczne jak skóra kota. Stąd popularnym środkiem do kąpieli używanym przez właścicieli łysolków są produkty dla małych dzieci. Czy to dobre rozwiązanie? I tak, i nie, wszystko zależy od składu danego kosmetyku /warto więc na niego zwracać uwagę, jest zawsze podany na etykiecie/. Im jest on krótszy, tym lepiej. Im więcej naturalnych składników – tym lepiej.

Skąd surowa opinia niektórych weterynarzy, że środki dla niemowląt są absolutnie nie wskazane dla kotów? Hmmm…, cena szamponu dla zwierząt, zwłaszcza znanej firmy to wydatek znacznie większy niż zakup płynu dla niemowląt. Ot i cała tajemnica. Ale pamiętajcie, pod warunkiem dobrego, w miarę możliwości naturalnego składu! Inne zdecydowanie odrzucamy, mimo iż z pozoru są w naszej opinii bezpieczne, bo dla niemowląt. Niestety, to tylko pozory.

Czwarty sposób – chusteczki nawilżane
Trudno używanie chusteczek do wycierania ciała kota nazwać kąpielą, niemniej jednak to nadal zabieg higieniczny, który z brudaska ma zrobić czyściocha. Więc przyglądnęłam się i temu tematowi, choć sama dość rzadko używam tego triku. Polecam chusteczki Tami natural Care, bawełniane, z wyciągiem z aloesu.

Co to znaczy naturalny skład?

Wiele kosmetyków, również tych dla najmłodszych, zawiera składniki, które mogą wywoływać nieprzyjemne skutki uboczne typu pokrzywki, alergie, swędzenie, zatykanie porów skóry, niektórzy twierdzą, że mogą być i kancerogenne. Czego zatem unikać, używając ludzkich kosmetyków do pielęgnacji skóry łysych kotów? Olejów mineralnych /np. olej parafinowy/, parabenów, konserwantów, glikoli, silikonów, stabilizatorów. To wszystko substancje powodujące, że dany kosmetyk jest po prostu tańszy i mocniej działa, kosztem zdrowia i jakości skóry, rzecz jasna. Pamiętajcie, warto inwestować w dobrej jakości kosmetyki!

Jakie mogę zarekomendować ja? Kosmetyki z serii Babydream, dostępne w sieciach Rossmann – skład krótki, treściwy, łagodne substancje myjące, często naturalne. Czyli to co lubię najbardziej. Inna firma, którą mogę polecić to Hipp /również Rossmann/ czy Mustela /apteki/. Także jest z czego wybierać, ale pamiętajcie – czytamy składy i wybieramy rozsądnie.

Zbyt dużo sebum na skórze łysego kota:

Jeżeli pH skóry kota jest zbyt niskie /za kwaśne/, skóra produkuje duże ilości sebum, które czyli ochronnego tłuszczu. Teoretycznie tłuszcz ów ma skórę chronić i w naturze tak się rzeczywiście dzieje. Niemniej w domowych warunkach, w jakich przebywają nasze wypieszczone mruczki, skutkuje efektem brudnej skóry, gdyż sebum w kontakcie z tlenem z powietrza zmienia barwę na brunatną.

Zatem to co widzimy na skórze łysola to nie tyle sam brud, a właśnie zmienione sebum. I jego występowanie nie jest stanem chorobowym, nie należy go również mylić z grzybicą skóry. To naturalny, bezpieczny stan skóry kota. Jedynie dość uciążliwy dla właściciela, bo kot zostawia w miejscu, w którym leży i śpi ciemne smugi, czasem dość intensywne, co wygląda mało estetycznie i higienicznie.

Pierwszy sposób na zbyt dużą ilość sebum – brak kąpieli

Podstawowa zasada to nie kąpać łysego kota zbyt często, a najlepiej w ogóle lub bardzo okazjonalnie. W czasie kąpieli naturalna bariera w postaci tłuszczu na skórze jest zmywana, często pH zostaje zachwiane przez używanie nieodpowiednich kosmetyków. W takiej sytuacji skóra będzie szybko dążyć do odzyskania swojego poprzedniego stanu i wydzieli większą ilość sebum. Czyli… im częściej kapiemy łysola, tym jest brudniejszy, bo sebum jest więcej.

To zamknięte koło. Jak temu zapobiec? Kąpać kota tylko w razie potrzeby, nie musi być to częściej niż np. raz na pół roku, choć znam i domy, w których łysole są kąpane rzadziej, z bardzo dobrym skutkiem dla skóry. Wiem, że dla osoby, która kąpie kota 2 razy w miesiącu lub nawet częściej jest to myśl nie tyle szalona, co przerażająca, niemniej warto spróbować zastosować swoisty… kąpielowy odwyk. Wasze koty Wam za to podziękują. Jak temu sprostać? Nie rzucać się na głęboką wodę i nie zmieniać nawyku bardzo nagle, lecz powoli i systematycznie.

Ograniczmy na początku kąpiele o połowę. Czyli jeśli do tej pory nasze łyse gościły w wannie raz w tygodniu, zróbmy to dwa razy w miesiącu, potem za kolejny miesiąc, potem za dwa itd. Taki konsekwentny system dość dobrze się sprawdza. Dla ambitnych, polecam zmianę drastyczną – bez względu na ilość dotychczasowych kąpieli, zaprzestajemy ich w ogóle. W ciągu 2-3 miesięcy skóra dochodzi do normy jeśli chodzi o ilość wydzielanego tłuszczu i przestaje się przetłuszczać w ogóle.

Drugi sposób na zbyt dużą ilość sebum – mydło Aleppo + olej kokosowy

Trzeba skórę odkwasić /zasadą/ i natłuścić jednocześnie!!! Nie chodzi o to, by przywrócić naturalne i neutralne jednocześnie pH 7, ale zwiększyć je ponad miarę, poniekąd chwilowo. Naturalnym dążeniem skóry będzie przywrócenie prawidłowego pH, które nastąpi w ciągu kilku godzin i będzie się dłużej utrzymywać niż po użyciu środka z neutralnym pH. Zakwaszenie skóry można osiągnąć dzięki umyciu kota np. mydłem Aleppo, które jest tradycyjnym syryjskim mydłem zrobionym z naturalnych składników jak olej laurowy, oliwa z oliwek i woda.

Generalnie, im krótszy skład kosmetyku i bardziej naturalny, tym lepiej. Pod tym względem np. mydło Aleppo 5-10% sprawdza się doskonale. Potem ciało kota smarujemy olejem kokosowym, który sam ma pH ok. 5,5. Tym sposobem równowaga skóry zostaje zachowana, ona sama osiągnie idealne pH 7 w niedługim czasie. W konsekwencji kot jest odtłuszczony i umyty z brudu i… natłuszczony jednocześnie podczas jednej kąpieli. Drobne wahania pH nie są dla skóry bardzo niebezpieczne, tym bardziej, że skóra zwierzęca łagodniej niż ludzka przyjmuje owe zmiany.

Przyznam, że ten sposób lubię bardziej, niż całkowity brak kąpieli, bo lubię pachnące, kocie ciałko. Po prostu.

Trzeci sposób na zbyt dużą ilość sebum – olej kokosowy

Olej kokosowy jest idealnym środkiem do pielęgnacji skóry łysego kota. Jest łatwo dostępny, tani, ma ogrom właściwości pielęgnacyjnych. Jest nieszkodliwy dla kota i nawet jego zlizanie ze skóry nie stanowi żadnego problemu. Szybko się też wchłania, dzięki czemu kot nie zatłuści nam podłogi, a i do niego nie zacznie przywierać kurz i brud. Nie kąp kota w szamponie ani w żadnym innym środku, tylko przygotuj sobie 2 ręczniki, mały i duży, olej kokosowy i zapas płatków kosmetycznych /wygodne są te duże/.

Rozłóż na stole duży ręcznik, by kot nie ubrudził mebli/podłogi dużą ilością tłuszczu w czasie „kąpieli”. Natłuść ciało kota olejem. Olej rozgrzej w dłoniach, by stał się płynny i po prostu smaruj nim lekko kota. Zacznij od miejsc, które są najbardziej brudne, np. ogon, okolice pyszczka, szyja, łapki, poduszki. Nałóż trochę oleju na płatek kosmetyczny i wetrzyj niewielką ilość oleju w małżowinę uszną. Potem czystym i suchym płatkiem doczyść ucho. Tłuszcz rozpuszcza tłuszcz! Zatem brudna wydzielina z uszu da się bezproblemowo i błyskawicznie wyczyścić.

Kolejnym płatkiem, lekko nasączonym olejem dokładnie wyczyść okolicę oczu i nosa. Oleju ma być niewiele, uważaj też, by nie dostał się do oka! Potem wysmaruj całe ciało kota, delikatnie masując. Koty zwykle bardzo to lubią. I na koniec wilgotnym, małym ręcznikiem wytrzyj nadmiar oleju, który razem w brudem zostanie w ręczniku.

I tyle! Twój kot z małego brudaska właśnie stał się słodką kokosanką.

Inne okołokąpielowe sztuczki jakie stosuję…

Maść propolisowa
Jest idealna na trądzik i drobne pryszcze jakie często pojawiają się /zwłaszcza u niewykastrowanych/ łysolców na ogonie i od spodu pyszczka. Należy nią smarować zmienione miejsca na skórze 2-3 razy dziennie, również po kąpieli, a pierwsze efekty widać już po kilku dniach. Maść powoduje też błyskawiczne gojenie się ran i nie piecze skóry po zastosowaniu.

Maść z lanoliną
Na pękającą skórę poduszek łap np. u kotów starszych lub takich, które z różnych przyczyn nie są w stanie samodzielnie i skutecznie dbać o swoją higienę idealna jest maść z lanoliną. Wybieram maść z 100% lanoliny w składzie. Lanolina to nic innego jak wosk otrzymywany podczas czyszczenia wełny owczej . Wosk jest wysokooczyszczony, bezzpachowy, gęsty i niesamowicie tłusty, a przy tym doskonale nawilżający, regenerujący i chroniący.

Doskonałą 100% lanolinę ma firma Ziaja, pod nazwą Lano-maść. Lano-maść jest sprzedawana jako… środek pielęgnacyjny do brodawek sutkowych dla karmiących mam. Nie zrażajcie się tym, bo ma wiele innych zastosowań. Dla mnie jest genialna do…ochrony ust, używam czasem jako błyszczyka, wygląda i działa świetnie. Dodatkowo jeśli mam karmiącą łysą kocicę, której brzuch i okolice sutków nie są chronione włosami przed pazurkami głodnych maluchów, to również stosuję tę maść, skóra w tym miejscu jest zabezpieczona, nawilżona i tłusta.

Oleje roślinne, jako zamienniki oleju kokosowego
Olejowanie skóry to praktyka znana Azjatkom już tysiące lat temu, ale i starożytnym Rzymianom, którzy po gorącej kąpieli w termach zalecali olejowanie ciała najróżniejszymi mieszankami olejów. Ja sama jestem wielką entuzjastką traktowania skóry mojej twarzy olejami, stąd mam ich spory wybór. I na takie przyjemności załapują się czasem moje brudaski. Do olejowania łysej kociej skóry wybieramy oleje ekologiczne, nierafinowane, w butelce z ciemnego szkła, z dużą zawartością składników odżywczych.

Ja upodobałam sobie firmę Your Natural Side i olej z Maruli, który mocno nawilża, jest dość lekki i błyskawicznie się wchłania. Polecam też olej różany, z wiesiołka, konopny i tamanu. Każdy z nich ma dokładnie opisane właściwości i warto je prześledzić przed zakupem, by idealnie dostosować do skóry swojego kota.

Olej z pestek malin
Olej te zasłużył na osobną wzmiankę. Oprócz tego co napisałam punkt wyżej o olejach roślinnych, warto używać oleju z pestek malin z jeszcze jednej, bardzo ważnej przyczyny. Zawiera on naturalny i bardzo wysoki filtr przeciwsłoneczny. Producent nie podaje jaki jest dokładnie jego poziom, niemniej oscyluje on ok. 25 SPF, więc jest wysoki, a jednocześnie nie stanowi całkowitej blokady przed słońcem. Czyli dla sfinksa, peterbalda – idealny. Kota, który będzie zażywał kąpieli słonecznej możemy takim olejem wysmarować, albo użyć go po zwykłej kąpieli. U mnie naprawdę dobrze się sprawdził i był na skórze kotów na tyle długo, że wystarczyło tylko raz posmarować nim koty, kolejne upalne dni ich skóra była już zabezpieczona i zaczęła się leciutko opalać.

Bawełniana rękawiczka
Do kąpieli kotów często używam białej, bawełnianej rękawiczki. Dokładnie takiej jaką miała Perfekcyjna PD. Jest miękka, a jednocześnie dość skutecznie traktuje skórę kota, ładnie rozprowadza kosmetyki, jest delikatna. Po kąpieli rękawiczkę należy wyprać w pralce w wysokiej temperaturze lub wyparzyć wrzątkiem, by była jałowa.

I ostatnie dwie uwagi na koniec
Grzybica oraz infekcje bakteryjne zmieniają pH skóry, dlatego może ona nie reagować tak jak byśmy tego oczekiwali, mimo zastosowania odpowiednich kosmetyków i zabiegów higienicznych – np. mimo braku kąpieli od dłuższego czasu, skóra bardzo mocno się przetłuszcza, albo pojawia się wysypka, podrażnienie, pryszcze. Warto wtedy wziąć pod uwagę wizytę w gabinecie wet., by lekarz sprawdził skórę, wykluczając obecność grzybów lub pobrał zeskrobinę w celu zweryfikowania ew. infekcji bakteryjnej, sprawdził również stan skóry pod kątem alergii.

Peterbaldy, czyli koty które hoduję, wydzielają sebum w małej ilości, wiele nie wydziela go wcale, podobnie jak sfinksy dońskie. Rasą łysych kotów, które wydzielają najwięcej sebum są sfinksy. Ich skóra też jest inna niż skóra peterbaldów. Sfinks ma skórę grubą, twardą i gęstą. Peterbald z kolei cienką, zdecydowanie bardziej delikatną. Te uwarunkowania rasowe również należy brać pod uwagę, wybierając odpowiednią pielęgnację dla swojego łysola.

Jako podsumowanie /wybaczcie, nie byłabym sobą/ – pamiętaj, kota się pierze, ale się nie wykręca!!

_________
#KapielKota

Ostatnie z Koty

przekoty

Przekoty

Przekoty to krótki tekst i dużo zdjęć o pajdokracji peterbaldzkiej.
Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci to tekst o szalonych właścicielach kotów...
Seks jak sport

Seks jak sport

Disclaimer – jeśli nie masz ukończonych 18 lat, uciekaj stąd, gówniarzu! To
Idź do Góry