Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii

Moja apteczka porodowa

w Koty przez

Moja apteczka porodowa przy porodzie kociąt peterbaldzkich i bengalskich to:

  1. Moja apteczka porodowaTelefon komórkowy + numery telefonów do 3 zaprzyjaźnionych hodowców, do weta, do mamy, do brata – w celu zdania relacji i podzielenia się radością oraz zadania odwiecznego pytania „ile może trwać najdłuższa przerwa między kociakami?”
  2. Laptop / tablet lub laptop + tablet – potrzebny do relacji na FB.
  3. Setka wódki – do odkażania pępków.
  4. Druga setka – na drugą nogę.
  5. Karton soku, mała przekąska – gdyby się poród dłużył, a w brzuchu burczało.
  6. Świece – dla nastroju, bo nie lubimy rodzić przy dużym świetle.
  7. Latarka – bo nie rodzimy przy dużym świetle, a czasem trzeba coś zobaczyć.
  8. Dobry film – gdyby się poród dłużył. Jakikolwiek film – gdyby poród trwał w nieskończoność.
  9. Książka. Nie, nie do czytania, jak mam laptopa i film to i tak nie będę czytać. Po co książka?  Bo tak! Pozuję na intelektualistkę, przecież nie powiem, że siedziałam 10 godzin na FB.
  10. Aparat fotograficzny – by po raz kolejny się przekonać, że gluty i krew nie wychodzą dobrze na fotach.

PS. Przezorny zawsze ubezpieczony!

Ostatnie z Koty

przekoty

Przekoty

Przekoty to krótki tekst i dużo zdjęć o pajdokracji peterbaldzkiej.
Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci to tekst o szalonych właścicielach kotów...
Seks jak sport

Seks jak sport

Disclaimer – jeśli nie masz ukończonych 18 lat, uciekaj stąd, gówniarzu! To
Idź do Góry