Poczet królów i książąt

w Koty

Jak na poczet władców przystało, wśród  nich jest i grupa mądrych, rozsądnych i bystrych, są i żądni władzy, pazerni, małostkowi.
Koty – niczym się przecież od nas nie różnią…
Niniejszy poczet to moje prywatne królestwo, w którym wcale, ale to wcale nie dzierżę  palmy pierwszeństwa. Który szczebel mój? Hm…, pozostawmy to w sferze pytań retorycznych, tak będzie bezpieczniej.

baska1Poznajcie zatem kto tu tak naprawdę rządzi…

Achilla
Właścicielka prędkich nóg, kot, który zawsze jest gdzie indziej, niż chciałby być. Właściwie kilka kocich bytów zamkniętych w jednym, gołym ciałku. Godzinami ćwiczy formę fizyczną. Pasjami rozwija papier toaletowy. Moja hodowlana perła i pedagogiczna porażka.

Arachne
Najpiękniejsza we wsi. A spróbuj się sprzeciwić, oj biada ci! Ma zdanie na każdy temat. Sytuacja polityczna w kraju? WIG 20? Cena skupu zbóż? Ona zawsze wie, co odpowiedzieć. „Lustereczko, powiedz przecie….” „Arachne, idioto!!!”

Junona
Miauczy w najseksowniejszy sposób świata – jak usłyszysz jej „Meeeeee” – będziesz mieć ciary na plecach. Żeby tego było mało – właścicielka najdłuższych nóg świata.

Baska
Są takie kobiety, które nazywa się sukami. Taka właśnie jest Baska. Księżniczka. Do całowania. Do podziwiania. Nie dotykać bez pozwolenia – Pani jest zajęta, Pani nie pozwala.

Lula
Najlepszy złodziej wśród kotów, najlepszy kot wśród złodziei. Potrafi wykraść kawałek jedzenia z ust i nawet się nie spostrzeżesz, kiedy to zrobiła. Po prostu opadnie ci szczęka, a w środku będziesz mieć pusto.

Lilka
Gruby syjam. Co dzień rano budzi mnie jej wrzask – drze się z głodu, cierpi, wije się jak piskorz, umiera setki razy. Potem opróżnia miskę i śpi cały dzień z wywalonym brzuchem…

Gaja
Butterfly killer, zawodowy tropiciel, jednoosobowa jednostka zwiadowcza. Badawczo penetruje rzeczywistość /oczy dookoła głowy/, wszędzie wypatruje wroga. Wyznawca wszelakich teorii spiskowych, chodzący cel. Autorka artystycznych znaczeń świeżo pomalowanej podłogi w pokoju oraz ich transferu na parapet.

Ari
Jedyna normalna wśród bandy odmieńców. Najlepszy charakter wśród wszystkich moich kotów. Bez maniery, natręctw, fochów, bez humorów  i dąsów. Wyłącznie kocia materia, antymateria i fanaberie są daleko poza nią. Cud – miód, jak woda z Lichenia.

Lamia
Dachówka adoptowana z okolicznego Pcimia – więc Lamia Pcimianka. Takowe też maniery. Stróż wszystkich parszywców błekitnokrwistych w domu. Żyje z wieczną niepewnością dotyczącą własnej tożsamości – wychowana z peterbaldami, biała jak syjam, pręgowana jak nasz orient, przebiegła jak bengal, o gabarytach małego psa.

Yarema
Jego wygląd sytuuje go gdzieś między miniaturową świnką, gumowymi rękawiczkami BHP, a kosmitą z Archiwum X. Leniwiec jakich mało, czasem nie chce mu się leźć nawet do kuwety!

Piotruś
Właściwie Piotruś Augustyński – kot usynowiony, mamin cycek, chluba domu, ósme cudo. Miłość odwzajemniona, porozumienie dusz!
Im głupszy pomysł, tym większe prawdopodobieństwo, że autorem jest Piotrek.

Duduś
Samiec alfa. Szympans bonobo /z każdą, z każdym, i z każdego powodu/, silnie akcentuje swoją pozycję w stadzie – dźwiękiem i zapachem. Darzy uczuciem wszystkie kocice, z wzajemnością. Potrafi gadać i jeść jednocześnie. Poza tym złoty chłop, ze złotymi jajami.