Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii

Siła perswazji

Siła perswazji

w Koty przez

Siedzimy ostatnio przy stole w kuchni, koty przechadzają się zaczepnie wokół nas, małe, i duże, każdy to chodząca historia śmiechu, przygód, gagów, zachowań. Pytam więc mojej ukochanej żony, dlaczego o nich nie piszesz, masz przecież lekkie, dowcipne pióro, a materiał i temat sam pcha się na głowę? Między wieloma powodami pojawił się i ten, że “ten blog już mi się nie podoba“. W ogóle, czy grafika? – pytam. “Chciała bym taki nowoczesny, przejrzysty, z pięknymi zdjęciami“. OK – powiedziałem, usiadłem i zaprojektowałem nowy. Ot …

siła perswazji!

Siła perswazjiDobra anegdota, co nie? Ale poważnie musiałem zagonić Karola do pisania, bo ma dziewucha talent, a i temat kotów jest niebanalny, wdzięczny i ciekawy. Stąd nowe wydanie BLOGA O KOTACH, nowe też są zasady /ustalone przeze mnie – żartuję/. Karol tak czy inaczej obiecała pisać. OK. Trzymamy za słowo!

Koty to nasze obecne życie, ale nie od razu Kraków zbudowano. Wcale tak różowo nie było i ja też nie byłem kociarzem. Miesiące przekonywań i namowy, spory czas zbierania funduszy, aż po długiej przejażdżce do Poznania pojawiła się u nas Baska. Później Jarema i Junona, przywiezieni z Litwy. I poszło z górki. Oczywiście Karol nie byłaby Karolem, gdyby nie wymyśliła rasy nieuznanej w FIFE – Peterbaldów. Wymyśliły też z koleżanką z Włoch, że powalczą o uznanie tejże rasy, ja zrobiłem jak zwykle stronę, tym razem niepubliczną, dla ścisłego środowiska. Zebrały dziewczyny wiarę z całego znanego świata, z wszelką dokumentacją hodowlaną w 90% odpowiadającą pogłowiu i “zmusiły” Federację Felinologiczną do uznania rasy. Piszę o tym, bo mało kto o tym wie, a przecież to fajna historia, którą trzeba się pochwalić. Konsekwencją działań Karola jest to, że prawie wszystkich hodowców Peterbaldów zna osobiście i utrzymuje z nimi kontakty. Obecnie podszkoliła już tak język angielski, że swobodnie w nim rozmawia, pisze i doradza. Tak doradza, bo Karol oprócz doprowadzenia do uznania rasy Peterbaldów, stała się jednym z niewielu fachowców od tej rasy, na tyle, że jest zapraszana na wykłady, a sędziowie się jej radzą i uczą co to Peterbald, jak ma wyglądać i jaką ma mieć budowę.

Drugim aspektem hodowania tak wrażliwej i młodej rasy jest fakt, że Karol stał się mistrzynią zdrowia tej rasy. Jej doświadczenie, otwarta głowa, chęć niesienia pomocy zwierzętom spowodowała, że dziewczyna wie na co i jak stosować, żeby było dobrze, wie też co zdrowe, a co nie. Co tu dużo mówić – prawie gada z kotami i chodzi jak Kirke, tak Kirke, nie Diana, jak zwykło się mawiać, otoczona ich względami. Ja także doszedłem do perfekcji w socjalizacji kotików, bo potrafię tak zagłaskać, wydrapać i wypieścić kota, że zupełnie zapomni o swej drapieżnej naturze i stanie się mamlasem, przytulakiem i łasichrustem. Ale to inna historia. Kaja, wyobraźcie sobie, posiadła wiedzę wszelką w temacie kotów np. PawPeds i nie tylko, i nie chce się tym dzielić, a raczej obawia się, że wie za mało. Ja myślę, że jakby wszyscy tyle wiedzieli i znali się na kotach tak jak Kaja, to kocie i nie tylko życia, na całej ziemi, o wiele lepiej by wyglądały.

Bo Karolek malutki lubi kotiki.

PS. Jak tu nie pisać bloga? No pisać! Prosimy!

__________
#BellaBitis

Ostatnie z Koty

przekoty

Przekoty

Przekoty to krótki tekst i dużo zdjęć o pajdokracji peterbaldzkiej.
Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci to tekst o szalonych właścicielach kotów...
Seks jak sport

Seks jak sport

Disclaimer – jeśli nie masz ukończonych 18 lat, uciekaj stąd, gówniarzu! To
Idź do Góry