Uwaga, gabinet nieczynny!

Uwaga, gabinet nieczynny!

w Koty

Uwaga, gabinet nieczynny! Kiedy gabinet weterynaryjny jest nieczynny, a zdarza się to naprawdę od wielkiego dzwona,  w domu pełnym kotów musi wydarzyć się coś naprawdę ekscytującego. Takiego wiecie – że hej! Grubego. Thriller.

Zwykłe chore oko, sraczka czy też bolący ząb to zdecydowanie za mało. Konieczność szczepień w ogóle się nie liczy /a Ziemia jest płaska, tak przy okazji/. Musi wydarzyć się coś, co pierdutnie w twój świat jak meteoryt w dinozaury, jak Ewa Kopacz w mezozoiku. Jak, jak… poród z powikłaniami. Z rodzeniem w samochodzie. Siedmioraczków. Rachunek na 3 tysiące. Jak złamanie z przemieszeniem. Połknięcie trzmiela. Jak zeżarcie czekoladek z alko i kac morderca, wypicie Ludwika, zagrycha z lamety – gdy wystaje i przodem i tyłem. Czyli musi być grubo.  Jak grom, z jasnego, kurwa, nieba. Ale o to można być spokojnym, gdy tylko twój gabinet wet ogłosi, że będzie nieczynny, to się wydarzy. To gwarant, którego właśnie zostałeś beneficjentem. Wiec tylko wypatruj w spokoju. Doczekasz się.

Jest tyle możliwości, tyle wariantów, a co najciekawsze, nic dwa razy się nie zdarza. Także… nie możesz znać ani dnia, ani godziny, ani przyczyny, ani kontekstu tego co się wydarzy. Na nic zabezpieczenia okien i balkonów. Arsenał leków. Chorobliwa ostrożność i lampa UV. Na nic wykłady o wirusach i przyjaciółka – behawiorystka.  Nie możesz się na nic przygotować. Nie przyda ci się synulox w domu, nie przyda glukoza, przenośne usg ani nawet aparat tlenowy. Kot wypierzy ci taki numer, że spadniesz pod stół, wstając, pierdykniesz się w głowę i zakrzykniesz jak Adaś Miauczyński  – Ja pierdolę, kurwa mać!

Skąd koty wiedzą, że gabinet jest akurat teraz nieczynny i warto postarać się jakoś bardziej odświętnie niż zwykle? Pozostaje to nadal w sferze domysłów i naukowych zagadek. Einsten mówił, że nie wie, że to ten jest moment, w  którym się poddaje. Schrödinger coś tam blukał, bełtał, ale w sumie to nikt do końca nie rozumie, o co mu biegało z tym kotem… Także – no nie wiadomo, skąd koty to wiedzą, bo wiedzą i co do tego nawet już fizyka kwantowa nie ma dziś wątpliwości.

Co może pomóc w takiej sytuacji bez wyjścia?

Krótki kurs mindfullness lub umiejętność medytacji. Drewniany młotek. 6-strzałowy rewolwer do rosyjskiej ruletki. Felis Polonia. Telefon do przyjaciółki. Bazarki na Fejsbuku. Dwie butelki wina. Znaczki LSD. Żarliwa modlitwa. Przyjaciel.  Zimny prysznic. Malowanie akwarelami. Greta Thunberg. Andrzej Duda/z Dudą, Dudą ci się uda/. Chwilówka. PawPeds trzeciego stopnia /dwa poprzednie to nadal za mało!/. Rozmowa o emocjach. Butelka absyntu. Dwie Zielone Wróżki i cukier. Grom z jasnego nieba. Aż w końcu śmierć.

Uwaga, gabinet nieczynny!

Gabinet nieczynny do odwołania! Gabinet nieczynny! Koty ogłosiły konkurs w trzech różnych kategoriach:

  1. Pierwsza kategoria  – najbardziej spektakularne Popolupo, czyli Popierdolone Ponad Ludzkie Pojęcie.
  2. Druga kategoria – Najbardziej Pomysłowy Fuck Up.
  3. Trzecia kategoria /w której mogą brać udział i kocie dzieci/ –  Meksyk /nazwa prosta, by i owe dzieci mogły wymówić/.

Która godzina? – pyta rodzina
Jak kraj jest wielki wszerz i wzdłuż,
Wszyscy gotowi? Można zaczynać?
Zatem otwieram nasz program już.
Tik Tak, Tik Tak, Tik Tak,
Tik Tak!

Trzy, dwa, jeden – staaart!!!! Show must go on! Z radością wyczekując pierwszych ofiar. Gabinet nieczynny do odwołania!!