W rytmie Ko Ta

w Koty przez

Bella Bitis dziś się leni, korzystając z uroków cudnego, czerwcowego poniedziałku, a Mężuś wywija piórem, co widać poniżej i co łaskawie zgodził się tutaj udostępnić:

bahra-dom-slonca[5]Koty zdają się być bardzo muzykalne. Często mrucząc kocią muzykę, bywa, że szarpią struny gitary, pobrzękują na sprzętach domowych, wystukują rytm ogonem. W ogóle są wielce uzdolnione muzycznie. Nawet skrzypce mojej mamy, acz spoczywają dosyć wysoko na ścianie, nie pozbawione są zainteresowania i chęci ich użycia. Gitary stojące w każdym kącie są szarpane, drapane, obstukiwane, wybębnione, gryzione, lizane, wyłaszone, obgłaskane. Oczywiście za każdym razem towarzyszy temu dźwięk kociej muzyki.  Mamy w domu Peterbalds Big Band. Liderem zespołu jest Pipin /Piotruś/. Piotr skupił się na mojej 12 strunowej gitarze i wydobywa z niej prześliczne dźwięki, trochę łapą, trochę zębami, rytm wybija ogonem. Mam wrażenie, że on właśnie przejął po mnie talent muzyczny. A jako, że jest usynowiony w związku z tym jestem z SONY DSCniego bardzo dumny. Mój syneczek – El mariachi – gatito guitarrista! OLE!

PS. Maluchy wolą gitarę elektryczną – ech, ta młodzież.

źródło: http://www.augustynski.eu/w-rytmie-ko-ta/, data pobrania 10.06.2013 r.

PS 2 Na zdjęciu mama naszego wirtuoza Pitera – eteryczna Baska… Piotr wyssał talent najwyraźniej już z mlekiem…
Więcej Baski i więcej gitarry tutaj: http://www.peterbalds.eu/index.php?peterbald-gitara

PS 3 Ja dodam jeszcze, że gitary, które są szarpane, drapane, obstukiwane, wybębnione, gryzione, lizane, wyłaszone, obgłaskane, są jeszcze…hmmmm… – wiecie sami 🙂