Wszawy bum, czyli regulamin Bella Bitis

w Strony

Witkacego pokochałam miłością ślepą już całe lata temu. Za niebywałą osobowość rozbuchanego pomysłami artystę, za szczerość połączoną z nutą bezczelności, za bufonadę i pewność siebie. Jego przekleństwa, potoki bluzgów, wymyślanie inwektyw – to miód na moje uszy. Generalnie kocham go za wszystko to, czego grzeczne panie od polskiego swoim dzieciom nie mówią, a mówią i tak niewiele. I niech mnie piekło pochłonie – niniejszym kradnę świadomie i bezczelnie regulamin firmy portretowej Mistrza Gamonia Witkacego Cacego do swoich własnych, tanich i komercyjnych, niskich, najpodlejszych celów – zarabiania dudków.

witkacyStachu – wybacz!!!

Kradnę podle – praw nie respektuję – goń mnie, strasz, przyjdź z zaświatów, maro niecna, mścij się, piękna twoja mać witkiewiczowska!

Regulamin firmy portretowej na własną modłę przerobiony – tyczy się teraz stron i Klientów mych szanownych, ale i innych chałapudrów też!

Wszawy bum! Więc słuchajcie, kurdypiełki zafądziane, sprawy z projektami mają się tak…

Motto:
Klient musi być zadowolony.
Nieporozumienia wykluczone.

Regulamin jest w tym celu, aby oszczędzić firmie mówienia po wiele razy tych samych rzeczy:

§ 1
Wykluczona a b s o l u t n i e jest wszelka krytyka ze strony klienta. Projekt może się klientowi nie podobać, ale firma nie może dopuścić do najskromniejszych nawet uwag, bez swego specjalnego upoważnienia. Gdyby firma pozwoliła sobie na ten luksus: wysłuchiwania zdań klientów, musiałaby już dawno zwariować. Na ten paragraf kładziemy specjalny nacisk, bo najtrudniej jest wstrzymać klienta od zupełnie zbytecznych wypowiedzeń się.

§ 2
Ilość posiedzeń nie przesądza o dobroci wytworu.

§ 3
Niedozwolone jest pytanie się firmy o jej zdanie o wykonanym projekcie, jako też wszelkie rozmowy na temat rysunku znajdującego się w robocie.

§ 4
Kwestia tła należy tylko do firmy – żądania w tym względzie nie są uwzględniane.

§ 5
Robota jest przyjęta lub odrzucona – tak lub nie, bez żadnego umotywowania.

§ 6
Projekt nie może być oglądany aż do ukończenia.

§ 7
Wszelkie uwagi techniczne są wykluczone, jak również żądanie poprawek.

§ 8
Klienci są obowiązani kontaktować się punktualnie, gdyż czekanie źle wpływa na nastrój firmy i może źle wpłynąć na wykonanie wytworu.

§ 9
Ze względu na niskie i tak ceny żądanie ulg nie jest pożądane. Przed zaczęciem projektu klient płaci jedną drugą ceny tytułem zadatku.

§ 10
Firma prosi o uważne przestudiowanie regulaminu. Nie mając żadnej egzekutywy liczy na delikatność i dobrą wolę klientów co do wypełnienia warunków. Przeczytanie i zgodzenie się na regulamin uważa się [za] równoznaczne z zawarciem. Dyskusja nad regulaminem jest niedopuszczalna.

Więc jak kto chce stronę wylizaną, z wykonaniem gładkim, z pewnym zatraceniem charakteru na korzyść upiększenia, względnie zaakcentowania ładności – zapraszam! Jak kto woli stronę charakterystyczną + pewne uproszczenia, podkreślenia cech, czyli robota mniej wylizana – też niech dzwoni.

Dowolna interpretacja psychologiczna według intencji firmy, czyli wykonanie przy użyciu C2H5OH – obecnie wykluczone.

Ale najlepiej lubię powiedzenie: “Zapisz sobie numer telefonu i rób, jak chcesz, he! he!” Takiemu klientowi ze wzruszenia czasem zupełnie normalny projekt zrobię za psie pieniądze, jak za Czystą Formę.

 

Ktoś chce stronę?