Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii

znajomi królika

Z cyklu krewni i znajomi królika

w Koty przez

Dziś wpis na poważnie, bez pawia w tle. Moja pierwsza blogowa rekomendacja – bezinteresowna, z sympatii i życzliwości…

z cyklu krewni i znajomi królika.

znajomi królikaJestem osobą, która nie lubi ściemy, nie toleruje fuszerki, podróby i chińszczyzny, taniości i robienia czegokolwiek po łebkach i bez tego specyficznego feelingu, który gwarantuje zajebistość. Lubię z pompą, z pomysłem, z talentem. I takie też rzeczy, do których nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, chciałabym Wam od czasu do czasu na blogu pokazać. I zrobić to z pełną odpowiedzialnością, nie świecąc oczami, bym mogła w lustro spojrzeć spokojnie /a co rano – halloween monster, ale to historia na inny wpis/.

Pierwsza blogowa rekomendacja dotyczy zdjęć. Każdy, kto kiedykolwiek próbował zrobić zdjęcie swojemu kotu, wie doskonale, że sztuka to nie lada. Ja bezwzględnie potrzebuję dobrego kleju – bez tego ani rusz /dosłownie!/. Ale co, jakby mi się zamarzyły bardziej dynamiczne zdjęcia? No nic, obejdę się smakiem, bo sama takich nie wypstrykam.

znajomi królikaI dlatego warto skorzystać z pomocy kogoś kto wie, umie, robił i zrobi jeszcze raz. I ma talent. Z racji tego, że zajmuję się projektami stron hodowli kotów – zdjęć oglądam na co dzień setki. I wiem, że dobrych zdjęć w tym temacie jest deficyt. Psu można powiedzieć „siad! siedź tu dziadu spokojnie!” – i będzie siedział. A kotu – co powiedzieć kotu? Mówić można właściwie cokolwiek – i tak nie usłucha.

Jestem tą szczęściarą, że moje koty załapały się już kilkukrotnie na świetne zdjęcia – studyjne i domowe. I z ręką na sercu powiem Wam – warto!! Warto skusić się na sesję kogoś, kto ma TO oko. Wrzucenie takiego zdjęcia na stronę, na FB, wykorzystanie do projektów wszelakich – wizytówek, zapowiedzi miotów czy albumu rodzinnego procentuje absolutnie zajebiście – mówiąc językiem naszych najmłodszych.

Takie zdjęcia robi Marta >>>KLIK<<<, hobbystycznie i amatorsko. Pooglądajcie, być może ktoś będzie miał ochotę skorzystać z jej „szkiełka i oka”. Ja się już umówiłam, jak tylko peterbaldzkie maluchy wypączkują i wypełzną na ten świat.

Wilczycowa fotografia Marty Rudzińskiej >>>KLIK<<<

Ja się jaram, a Wy???

Ostatnie z Koty

przekoty

Przekoty

Przekoty to krótki tekst i dużo zdjęć o pajdokracji peterbaldzkiej.
Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci

Kotopierdolnięci to tekst o szalonych właścicielach kotów...
Seks jak sport

Seks jak sport

Disclaimer – jeśli nie masz ukończonych 18 lat, uciekaj stąd, gówniarzu! To
Idź do Góry